Uwaga: Otworzyłeś tę stronę z innego adresu, niż zalecany i z tego powodu możesz doświadczyć problemów z logowaniem.

Prawidłowy adres serwisu Wyprzedź Mnie! to www.f1wm.pl (dopuszczalne jest też bez www. z przodu)
F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

18.10.2017

Kubica wystartuje w piątkowych treningach z Williamsem?

McLaren ogłosi nową umowę z Alonso już w czwartek?

Kolejna edycja Race of Champions odbędzie się w Arabii Saudyjskiej

Hartley: Decyzja Red Bulla była dla mnie zupełną niespodzianką

17.10.2017

Kubica zakończył "produktywne" testy z Williamsem na Węgrzech

Luca Marmorini został konsultantem Aston Martina

Raikkonen: Ferrari jest w stanie odnieść cztery zwycięstwa na koniec sezonu

Pirelli ujawniło wybory zespołów na Grand Prix Meksyku

Informacja Pirelli przed GP USA

Hasegawa: Relacje Hondy z Alonso są trudne

Kwiat wrócił do Toro Rosso tylko na Grand Prix Stanów Zjednoczonych?

16.10.2017

Podczas GP USA ultramiękkie opony będą oznaczone różowym kolorem

Coulthard: Bottas musi wierzyć, że potrafi zniwelować stratę do Hamiltona

Boullier: Potrzebujemy czasu, aby wejść na poziom Red Bulla

Berger: Sezon 2018 przyniesie kolejny pojedynek Vettela z Hamiltonem

Pirelli jest zainteresowane zakupem toru Interlagos?

Ecclestone: Liberty nie chce, abym pojawiał się na wyścigach

15.10.2017

Rene Rast wywalczył tytuł mistrzowski DTM

14.10.2017

DTM: Green wygrał sobotni wyścig na Hockenheimringu

13.10.2017

Brendon Hartley wystartuje dla Toro Rosso w Austin

Więcej wiadomości

  Archiwum 2017
PnWtŚrCzPiSoNd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
2017  |  2016  |  2015  |  2014
2013  |  2012  |  2011  |  2010
2009  |  2008  |  2007  |  2006
2005  |  2004  |  2003  |  2002
2001  |  2000  |  1999

Lucas di Grassi został mistrzem Formuły E

Brazylijczyk pokonał w walce o tytuł Sebastiena Buemiego.
Nataniel Piórkowski, 31 lipca 2017, wyświetlenia: 1909<< | lista | T- | T+ | >>


Lucas di Grassi zdobył tytuł mistrza Formuły E w sezonie 2016/17.

Brazylijczyk skorzystał na wielkich problemach Sebastiena Buemiego, który nie zdobył ani jednego punktu w trakcie podwójnej rundy w Montrealu. W sobotę Szwajcar przebijał się w górę stawki i dojechał do mety na czwartym miejscu, zdobywając 14 "oczek". Osiągnięcie to zostało jednak anulowane przez sędziów, gdy okazało się, że bolid Buemiego ważył mniej niż 880 kilogramów.

Di Grassi odniósł zwycięstwo w sobotnim wyścigu, a ze względu na karę nałożoną na wychowanka juniorskiego programu Red Bulla jego przewaga w tabeli wzrosła z sześciu do aż osiemnastu punktów. W niedzielę na ulicznym obiekcie w Montrealu triumfował Jean-Eric Vergne. Di Grassi, kontrolujący losy walki o tytuł, pojechał spokojnie, unikając podejmowania niepotrzebnego ryzyka.

Kalkulować nie mógł Buemi – podobnie jak miało to miejsce w sobotę, były kierowca F1 wmieszał się w zacięte pojedynki. Na starcie reprezentant ekipy Renault e.dams został uderzony w tył bolidu przez Antonio Felixa da Costę. Szwajcar musiał zjechać do alei serwisowej, aby dokonać wymiany uszkodzonych części nadwozia – chociaż powrócił do jazdy, zajął tylko jedenaste miejsce.

Nagrodą pocieszenia dla Renault e.dam jest zdobycie tytułu dla najlepszego zespołu. „Sądzę, że wykonałem dobrą pracę” – powiedział Buemi. „Kiedy dwa razy zostajesz zdyskwalifikowany i tracisz 22 punkty, a dodatkowo opuszczasz dwa wyścigi mistrzostw, które liczą tylko 12 eliminacji, to co możesz zrobić. Największym problemem było opuszczenie dwóch wyścigów w Nowym Jorku oraz dyskwalifikacje”.

Di Grassi, który w niedzielę wieczorem odebrał trofeum mistrzowskie z rąk szefa FIA – Jeana Todta, powiedział: „Za mną wspaniały sezon. W tym roku znajdowałem się pod wielką presją, tak samo jak Sebastien. Przed tym weekendem wróciły wszystkie wspomnienia z początków kariery. Podchodzę do takich rzeczy bardzo emocjonalnie, a dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo wyjątkowy. Od samego początku kampanii byliśmy bardzo zaangażowani. Przez dwa poprzednie lata walczyliśmy o zwycięstwa, o mistrzostwa, ale zawsze czegoś brakowało i przegrywaliśmy je z małą stratą. Dzisiaj zapisałem się w końcu na kartach historii Formuły E obok dwóch wielkich nazwisk: Nelsona Piqueta Jr i Sebastiena Buemiego”.
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
01.09.2017  Massa otwarty na kontynuowanie kariery w Formule E
12.08.2017  Prost: Nie ma szans na to, aby do F1 powróciły silniki V8 lub V10
09.08.2017  Horner: Formułą E jest szansą dla F1 na powrót do tradycyjnych silników
04.08.2017  Wehrlein niezainteresowany przejściem do Formuły E
27.07.2017  Rosberg zostanie szefem zespołu Mercedesa w Formule E?
Tagi:
FE
Di Grassi L.
Buemi S.

  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
iceneon, 31.07.2017 09:04[!]
Trochę go poniosło z tymi wielkimi nazwiskami.
Simi, 31.07.2017 11:14[!]
Szkoda Buemiego. Gdyby nie opuszczenie dwóch wyścigów, tytuł byłby prawdopodobnie jego, bo w pierwszej połowie sezonu wygrywał prawie wszystko.
Masio, 31.07.2017 11:23[!]
Rok temu Buemi był mistrzem, a di Grassi wicemistrzem. W tym roku odwrotnie.
marios76, 31.07.2017 17:03[!]
@Simi W sumie podjal to ryzyko... startowal gdzie indziej. Alonso tez mogl pare punktow z Monaco wywiesc, a nie chcial ( mu sie nie dziwie :) Tylko ten tytul moze byc lekko niesmaczny, ale nie mi to oceniac.
Simi, 31.07.2017 22:37[!]
@marios76
No właśnie, ale sytuacja Buemiego i Alonso były zgoła inne. Dla Alonso nawet niezła zdobycz punktowa właściwie nic by nie zmieniła. Natomiast Buemi.. można powiedzieć, że postawił na szali tytuł i go przegrał. Z drugiej strony Le Mans to Le Mans. Na miejscu di Grassiego czułbym jednak pewien niedosyt. Kiedy wygrywasz dwa wyścigi, a rywal sześć i pokonujesz go startując wszędzie, a on nie wziął udziału w dwóch rundach.. jest to powód do zastanowienia. Oczywiście nie ma co gdybać, ale jednak opuszczenie NY przez Buemiego właściwie podarowało tytuł Lucasowi. Nie wiem jak on, mnie by to choć odrobinę gryzło ;) :D
MMMotorsport, 31.07.2017 23:12[!]
@Simi @marios76
Drobne sprostowanie, To nie było tak, że Buemi nie chciał jechać w NYC. On chciał zdecydowanie bardziej być w NYC niż jechać 6h Nurburging, ale Toyota powiedziała stanowcze nie (tak samo było z Lopezem), więc nie miał za bardzo wyboru.
---, 31.07.2017 23:43[!]
@Simi
No, ale DIG w NY zdobył 22 pkt, a jego przewaga na końcu to była 24 pkt, więc nawet gdyby DIG również opuścił NY i tak wygrałby tytuł z przewagą 2 pkt nad BUE.
krecik705, 01.08.2017 00:26[!]
@---
Taki scenariusz z NY:
Buemi zdobywa 22 punkty, a DiGrassi 19. Czyli Buemi odrabia 22 z 24, zostają jeszcze 2, ale że DIG zdobywa 3 mniej to BUE wygrywa jednym punktem.

Owszem DNF dla obu nie zmieniłby wyników klasyfikacji końcowej, ale dodając punkty jednemu uwzględniaj, że kto inny może stracić swoje i może to mieć przełożenie w końcowym wyniku. Pamiętaj o tym następnym razem :-)
Simi, 01.08.2017 11:05[!]
@---
No właśnie, to jest ważny punkt, ale z drugiej strony oznacza to tylko tyle, że w wyścigach, w których obaj startowali, di Grassi zdobył więcej punktów. Ale wciąż Buemi nie miał szans zapunktować w dwóch wyścigach.
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca